kultura książki

Grecja. Gorzkie pomarańcze Donisiosa Sturiosa

Oto Grecja inna od tej, do której przyzwyczaiły nas barwne foldery biur podróży. Nie tak słodka, nie tak radosna. Prawdziwa?

Radosne tańce, słoneczne plaże i pyszna baklawa. Oto, jak zaszufladkowaliśmy kraj, który w ostatnich dekadach doświadczył więcej cierpień i upokorzeń, niż słodyczy. I właśnie tę Grecję – pogrążoną w kryzysie i chaosie – pokazuje nam reportaż Dionisiosa Sturisa.

 

Autor – urodzony w Grecji, a wychowany w Polsce –  w jednym, spójnym i odważnym tekście rozprawia się z greckim kryzysem ekonomicznym i własnym kryzysem tożsamości. Bolesne rozrachunki z polityką, zarówno wewnętrzną, jak i zagraniczną, mieszają się tu ze wspomnieniami z trudnego, polsko-greckiego dzieciństwa przypadającego na lata osiemdziesiąte. Olga Stanisławska, której opinię przytoczono na okładce, napisała o książce Sturisa, że są w niej pasja, czułość i żar, lecz nie ma złudzeń. Ja myślę, że jest też nadzieja, choć dochodzi się do niej po schodach złości.

Dionisios Sturis, Grecja. Gorzkie pomarańcze, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2013

Bieżący temat

Słodycz

Dolce vita. Koniecznie z odrobiną goryczy dla zachowania równowagi.


kalendarz wpisów