uwiebiamy... podróże

Il Golfo dei Poeti czyli Zatoka Poetów

Uwielbiamy ten fragment liguryjskiego wybrzeża, który od wieków czaruje wielkich literatów i artystów – od Dantego po Byrona i Shelley’a, od Botticellego po Turnera.

Zatoki Poetów trudno nie uwielbiać – pokochało ją wiele niezwykłych postaci, więc zachwyceni będą też zwykli śmiertelnicy. Odcinek Morza Liguryjskiego między La Spezią a San Terenzo jest piękny jak cały region, a do tego jeszcze ciągle mało uczęszczany przez turystów. Z bliżej nieokreślonego powodu od Lerici, stanowiącego najważniejszy ośrodek miejski zatoki, wolą oni osławione – i zatłoczone – Cinque Terre. Lerici czaruje jednak podobnymi wdziękami: labiryntem uliczek wypełnionych kolorowymi budynkami, romantycznymi plażami i malowniczymi skalistymi klifami nad taflą lśniącej wody, poprzez które prowadzą długie kilometry pieszych szlaków. Nad miastem góruje średniowieczny zamek, do nadmorskich spacerów zachęca wspaniała promenada, a łódki kołyszące się na wodzie zatoki tylko czekają, aż je sfotografujemy.

 

Lerici, fot. trolvag / Wikimedia, CC BY-SA 3.0
Lerici, fot. trolvag / Wikimedia, <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CC BY-SA 3.0</a>

Miejsce to od dawna pociągało włoskich pisarzy i artystów – pięknem Lerici zachwycał się już sam Dante – także dlatego, że znajdowali tu ciszę i skupienie. Na początku XIX stulecia zaczęli dołączać do nich twórcy z innych krajów Europy – do najznamienitszych należą bez wątpienia George Byron, Percy Shelley oraz David Herbert Lawrence. Bywali tu także George Sand, Gabriele D’Annunzio i Filippo Tommaso Marinetti. Nazwę „Zatoki Poetów” nadał zaś okolicy komediopisarz Sem Benelli.

 

Porto Venere, fot. Gabriele Geraci / Flickr
Porto Venere, fot. Gabriele Geraci / Flickr,&nbsp;<a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="cc-license-identifier">CC BY-SA 2.0</span></a>

Uroki Golfo dei Poeti bliskie były także sercu wielu malarzy, w tym angielskiego pejsażysty Williama Turnera (1775–1851) oraz, być może, samego Sandra Botticellego. W pobliskim Fezzano swą willę miała bowiem Simonetta Vespucci, muza i ukochana artysty, której rysy nadał on bogini miłości na obrazie Narodziny Wenus. Według niektórych badaczy, to właśnie Zatoka Poetów sportretowana została w arcydziele, które dziś podziwiać możemy w Galerii Uffizich.

 

Zdjęcie główne: Grotta di Byron, Portovenere, Liguria Andrea / Wikimedia, CC BY 2.0. Byron podobno zwykł przeprawiać się przez zatokę wpław, aby odwiedzać Percy’ego Shelleya.

Bieżący temat

Poezja

Piękno słowa, przekleństwo talentu, liryzm dnia codziennego.


kalendarz wpisów