styl życia

osobiście

Kawafisowi

Kawafisa czytam na dwa sposoby. Jak dziecko, często nie wiedząc dokładnie, o czym jest mowa, ale zachwycona delikatnością słów i magią obrazu stworzonego przez poetę. Kiedy indziej chłonę jego opowieści historyczne. Wymagają przypomnienia, sprawdzenia nazwisk czy dat, ale sprawiają, że dawne dzieje stają się tym, czym być powinny – okruchami życia ludzi podobnych do nas. Nade wszystko cenię jednak Konstandinosa za zachętę do powrotów.

więcej wpisów