kultura książki historia

Mary Beard, Partenon

(…) Partenon i jego rzeźby stały się symbolem wykorzenienia, parcelacji, silnych pragnień i utraty. Freud miał więcej racji, niż nam się wydawało, gdy zastanawiał się, czy Partenon istnieje naprawdę – w Atenach czy gdziekolwiek indziej. Ponieważ Partenon zawsze jest „gdzie indziej”.

To była jedna z moich pierwszych wizyt w Grecji. W upalny dzień jechałam autobusem setki kilometrów, by zobaczyć zbiory sztuki pewnej galerii, naturalnie sprawdziwszy wcześniej godziny otwarcia na jej stronie internetowej. Gdy zawitałam na miejsce, zgodnie z planem, drzwi do muzeum zamknięto mi przed nosem. Wściekła, rozczarowana i rozgoryczona wykrzyczałam strażnikowi: – I dobrze, że tyle skarbów zabrało Wam British Museum! Do dziś pamiętam wyraz jego twarzy, na której malował się najprawdziwszy ból. Wytoczyłam przecież najcięższe działo, jakie mogłam, i głęboko go zraniłam.

 

Książka Mary Beard wydana w Polsce przez Rebis opowiada historię budowli, która legła u podstaw greckiej dumy. Dumy, którą tak bardzo uraziłam. Mamy tu rozważania historyczne i archeologiczne, pozwalające cofnąć się do klasycznych Aten; mamy opowieść o waśniach grecko-brytyjskich, które rozpoczęły się w dziewiętnastym stuleciu i trwają do dzisiaj. Mamy też, a może przede wszystkim, refleksje o tym, czym dla nas wszystkich jest Partenon – najsłynniejsza świątynia w dziejach ludzkości. Brytyjska filolożka, zaliczona do najbardziej wpływowych myślicieli na świecie, jak zwykle nie daje łatwych odpowiedzi, nie ustawia się po jednej stronie. Nie żongluje też ciekawostkami, nie sypie cytatami, nie zamęcza przypisami. Zamiast tego serwuje nam sumiennie skonstruowany esej, który jest równie rzetelny, co prowokacyjny i błyskotliwy. W swej lapidarności z całą pewnością nie wyczerpuje tematu, ale rozbudza ciekawość – tak, jak zasługuje na to jeden z cudów tego świata.

Mary Beard, Partenon, tłumaczył Tomasz Chwałek, Dom Wydawniczy Rebis, Warszawa 2017