kulinaria podróże sprawdzone adresy styl życia

Sprawdzone adresy: manufaktura czekolady Duplanteur Chocolaterie, Grasse

Dwie godziny spędzone w tym niezwykłym miejscu sprawiły, że wyjazd do Grasse na długo będzie mi się kojarzyć z zapachem nie perfum, ale tradycyjnie wyrabianej, pysznej czekolady.

Typowe rodzinne wakacje oznaczają zwykle wspólne zwiedzanie, pozowanie do zdjęć, pałaszowanie lodów, plażowanie i inne podobne zajęcia. Moją rodzinę trudno jednak uznać za typową – chociażby ze względu na kulturowe różnice między mną a moją drugą połową. Poza tym, w wypadku tego akurat rodzinnego wyjazdu mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że moja żona nie widziała dalej, niż czubek jej własnego nosa. Cóż, moja osobista pani redaktor, której talenty literackie pewnie już znacie, od kilku lat ma, obok pisania, jeszcze jedną pasję: zapachy. Prędzej czy później musieliśmy więc zawitać do śródziemnomorskiej stolicy aromatów: prowansalskiego Grasse.

Problem w tym, że choć mój izraelski nos ma bardzo pokaźne rozmiary, to wąchanie perfum niezbyt mnie interesuje. Lubię natomiast wąchać kawę. Niestety ta serwowana w Grasse niespecjalnie mnie zachwyciła.

Kiedy moja żona oddawała się szkoleniom w Galimard, ja wraz z córkami postanowiłem oddać się temu, co poza kawą lubię najbardziej – krążeniu po mieście. Bez celu, gdzie mnie oczy i nogi poniosą. Na każdym kroku czekał na mnie albo sklep z perfumami, albo bar z mało aromatyczną kawą. Na szczęście w pewnym momencie natknąłem się na….

czekoladziarnia


Sklep z czekoladą.
Podejrzewam, że już się ekscytujecie, ale poczekajcie – mamy kolejny problem. Ja, w odróżnieniu od większości ludzi, wcale czekolady nie lubię! Zainteresowało mnie jednak coś innego. Lokal ukryty pod czerwonym szyldem to tak naprawdę małe czekoladowe królestwo. Manufaktura. Palarnia ziaren. Zupełnie jak w wypadku kawy: miejsce, w którym się je ogląda, wącha, pieczołowicie selekcjonuje, przerabia, wreszcie oddaje z miłością tym, którzy do lokalu przychodzą.

grasse
Duplanteur Chocolaterie (www.maisonduplanteur.com) to także, a może przede wszystkim, miejsce prowadzone przez człowieka z pasją. Mój nos wyczuwa takich na kilometr! Celian Mathis ma nieskończone pokłady cierpliwości; potrafi godzinami opowiadać o kakaowych ziarnach i wyrobie czekolady, a także znieść skaczące na około dzieci (sprawdziłem empirycznie). Dzieli się wiedzą i entuzjazmem: rozprawia o uprawie kakaowców w różnych zakątkach świata, o ochronie środowiska i godności każdego pracownika zaangażowanego w uprawę; informuje o sezonowości, metodach przechowywania, rodzajach palenia, upodobaniach klientów. Tak, jak w biznesie kawowym mówi się: od ziarna do filiżanki, tak Celian pokazał mi czekoladę od ziarna do tabliczki. A w zasadzie tabliczek. Zakupiłem ich dla moich bliskich całkiem sporo. Największe emocje wśród obdarowanych wzbudziła czekolada z ziarnami fasolki tonka – pięknie, ciepło pachnąca specjalność zakładu.

czekoladziarnia
Nieczęsto zdarza się, aby ktoś z tak wielką otwartością wpuścił cię do swojego życia, przekazał tyle energii, wiedzy i miłości do tego, czym zajmują się codziennie jego ręce. Dwie godziny spędzone w towarzystwie Celiana sprawiły, że wyjazd do Grasse na długo będzie mi się kojarzyć z zapachem nie perfum, ale czekolady. Jeśli zawitacie kiedyś w tamte strony, koniecznie odwiedźcie Duplanteur Chocolaterie. Kto powiedział, że Grasse, zamiast lawendy i jaśminu, nie może łączyć się w pamięci z aromatem tonki?

Duplanteur Chocolaterie, 22 Rue Marcel Journet, 06130 Grasse, France

Sklep internetowy (opcja anglojęzyczna): www.maisonduplanteur.com/uk-en/
Blog w języku angielskim (warto zajrzeć!): www.maisonduplanteur.com/blog-en/