cyklicznie wybór redakcji kultura kino

Wybór redakcji: nasze ulubione filmy o Rzymie

Ekipa „Lente” przedstawia swoje kinowe typy, które zabiorą Was do najpiękniejszego miasta świata.

UWAGA: Zapisz się na kurs do rzymskiej szkoły języka włoskiego SCUDIT i skorzystaj z naszych atrakcyjnych rabatów!


Poza tytułami wymienionymi w ramach tekstu Sześć filmów z Rzymem w tle, mamy jeszcze sporo pomysłów na kinową ucztę rozgrywającą się w Wiecznym Mieście. Oto kolejne filmy o włoskiej stolicy, które koniecznie musicie zobaczyć!

Julia Wollner: Rzym (Rome) – serial HBO

Julia Wollner

Najpierw uznałam tę produkcję za płytką, a do tego nazbyt brutalną; męczyły mnie też niezgodności z prawdą historyczną. Później jednak połknęłam bakcyla i doceniłam doskonałe kreacje aktorskie, piękne zdjęcia i rewelacyjną muzykę, która potem… grała podczas mojego ślubu. Z bohaterami zaprzyjaźniłam się na tyle, że, szykując się do wesela, odruchowo wypisałam zaproszenie dla Tytusa Pullo.

 

Beata Zatońska: Sprawcy nieznani (I soliti ignoti) M. Monicellego

Beata Zatońska

Bardzo śmieszna opowieść o rzymskich złodziejach. Monicelli pokazuje Rzym biedny, jego ciasne zaułki, mroczne zakamarki. Role, palce lizać – m.in. Vittorio Gassman, Marcello Mastorianni i młodziutka Claudia Cardinale. No i oczywiście Totó jako legendarny kasiarz. A scena, w której złodziejaszkowie, zamiast zająć się przestępczą robotą, wyjadają z garnka pasta e ceci – śmieszy do łez.

 

Kamila Kowalska: Dziennik intymny (Caro diario) N. Morettiego

Kamila Kowalska

Nanni Moretti, w tym przypadku scenarzysta, reżyser i główny bohater, pokazuje Wieczne Miasto takim, jakie lubię je najbardziej i jakie pokazuję na moim blogu Autostradadelsole.com: skąpane w gorącym słońcu, opustoszałe, codzienne. W kolejnych scenach, poruszając się na starej Vespie, prowadzi nas przez ulice peryferyjnych dzielnic, ukazując prawdziwą duszę Rzymu.

 

Olaszka: Złodzieje rowerów (Ladri di bicilette) V. De Sica i Rzym miasto otwarte (Roma  città aperta) R. Rosselliniego

Olaszka

Żaden z nich nie jest filmem łatwo przyswajalnym i chyba trudno nazwać je ulubionymi. Ogląda się go niemal jak dokumenty – i to nie o tym znajomym, oswojonym Rzymie, który składa się historii i glamouru, tylko o mieście zrujnowanym przez okupację. Mieście, które tworzą nie imponujące zabytki, a jego mieszkańcy – zwykli, prości ludzie.

 


Nadia Gruszka: 
Szczególny dzień E. Scoli

Nadia Gruszka

Nie ma tu pocztówkowego Rzymu, lecz ciemna strona historii miasta sprzed wybuchu II wojny światowej, dzięki której możemy lepiej zrozumieć stolicę Włoch. Ponadto zaglądamy za zamknięte drzwi, do rzymskich mieszkań, czego nigdy nie doświadczymy jako turyści. Do tego najwspanialszy, moim zdaniem, duet włoskiego kina: Sophia Loren i Marcello Mastroianni.

 

 

Kasia Rowińska: Rzymska opowieść (Besieged) B. Bertolucciego

Kasia Rowińska

O miłości przy Piazza di Spagna w sposób nieoczywisty. Przesycony rzymskim ciepłym światłem, ale też osadzony w rzeczywistości. Na podstawie opowiadania Jamesa Lasduna.

 

 

 

Ewa Nicewicz– Staszowska: Młody papież (The Young Pope) P. Sorrentina

Ewa Nicewicz-Staszowska

Skłania do refleksji: stawia pytania, ale nie daje gotowych odpowiedzi. Ma mistrzowską obsadę i kładzie duży nacisk na walory estetyczne.

 

 

 

Maria Bulikowska: Rodzina Borgiów – serial stworzony przez Neila Jordana

mroux

Renesansowy Rzym w wersji „seks, władza i rock&roll”. Ten serial warto zobaczyć choćby dla genialnego Jeremiego Ironsa w roli Aleksandra VI. Aktor dokonuje bowiem rzeczy niezwykłej: jego papież, znany z lekcji historii lubieżnik i morderca, zyskuje nowy wymiar jako swojski, ciepły family man.