sztuki piękne
Więcej...
architektura
Więcej...
kino
Więcej...
historia
Więcej...
artykuły Jednym z moich ulubionych określeń, których używam, gdy ktoś lub coś ogromnie mi się podoba, jest: "do zjedzenia". Czasami mówię też, że mogłabym kogoś lub coś "łyżkami" (brak czasownika zamierzony – nie chodzi przecież o popadanie w dosłowność!). Książka Bartka Kieżuna Italia do zjedzenia