cyklicznie sapere aude

Tymianek – nie tylko dla odważnych

Kilka słów o jednym z najważniejszych śródziemnomorskich ziół.

Cenili go już Egipcjanie, wykorzystując do balsamowania zwłok. W swych dialogach wspominał o nim Platon – Grecy chętnie stosowali zioło do kąpieli i aromatyzowania pomieszczeń; uważali je także za remedium na problemy z drogami moczowymi. Rzymianie przyprawiali nim sery i likiery. Wierzyli też, że stanowi doskonałe antidotum na większość trucizn.

Etymologia nazwy tej rośliny jest niepewna. Według wielu badaczy słowo “tymianek” pochodzi od greckiego “thymon” (“odważny”), co tłumaczyłoby wiarę w to, że może być lekiem na nieśmiałość. W starożytności uważano wszakże, że tymianek dodaje odwagi i pewności siebie, a jeszcze w średniowieczu damy wręczały jego gałązki rycerzom udającym się na wojnę. Inni twierdzą, że nazwa zioła wywodzi się od rzeczownika “thumos” czyli “dym”. Rzeczywiście chętnie używano go do okadzania świątyń, domów i budynków użyteczności publicznej, wierząc, że pomaga pozbyć się złych mocy.

Do Polski tymianek, zwany także macierzanką, przywędrował w czasach królowej Bony, przywieziony zapewne przez włoskich zakonników.