kultura historia

Rosalia. O różanym święcie zmarłych

Helena Grochala

W starożytnym Rzymie pamięć o zmarłych wiązała się nie z jesiennym chłodem i mgłą, lecz z nadejściem wiosny. Gdy zakwitały pierwsze kwiaty, rozpoczynał się czas odwiedzania grobów, składania darów i wspólnego ucztowania ku czci przodków. Wśród pachnących wieńców i girland szczególne miejsce zajmowały róże i fiołki – kwiaty, które w świecie śródziemnomorskim symbolizowały zarówno piękno życia, jak i jego kruchość.

W Polsce święto zmarłych kojarzymy z późną jesienią. W czasach starożytnego Rzymu obchodzono je jednak raczej w pierwszej połowie roku: w lutym, podczas tak zwanych Parentaliów, oraz wiosną, gdy przypadały Rosalia – dni upamiętniające tych, którzy odeszli, a zarazem święto kwiatów. Obchodzono je w różnych terminach – najczęściej w maju, choć zdarzało się, że uroczystości rozciągały się aż do lipca.

Rosalia, czyli dies rosationis lub rosationes (łac. „dni róż”) mogły być obchodzone razem ze świętem fiołków (Violaria). Okres kwitnienia tych roślin wyznaczał rytm wiosny: fiołki pojawiały się najwcześniej, już w marcu, natomiast róże zakwitały później. Święta te były czasem składania kwiatów na grobach oraz urządzania uczt ku czci zmarłych. W sposób typowy dla społeczeństw śródziemnomorskich żałobę łączono z afirmacją życia, które symbolizowały między innymi kwitnące rośliny. Kolory najważniejszych kwiatów – czerwień róż i fiolet fiołków – przywoływały dodatkowo skojarzenie z barwą krwi.

Pompejański fresk ukazujący plecenie girland przez kupidyny
Pompejański fresk ukazujący plecenie girland przez kupidyny

 

Tło religijne i kulturowe

W Grecji i Rzymie wieńce z kwiatów i zieleni noszono podczas rozmaitych świątecznych okazji. Nic dziwnego, że w literaturze łacińskiej obrazy róż i fiołków stały się symbolem beztroskiej przyjemności i luksusu uczt. Wieńce i girlandy z kwiatów, przygotowywane i zakładane przez uczestników ceremonii, podkreślały piękno, ale zarazem ulotność życia; nierzadko wręczano je także jako prezenty.

Najpopularniejszymi kwiatami w Rzymie były róże i fiołki. Kojarzono je z niektórymi bóstwami lub składano im w ofierze – szczególnie boginiom takim jak Wenus czy Flora. Róże pojawiały się także w kulcie Bachusa, zwłaszcza w kontekście uczt i świąt wiosennych.

O symbolice kwiatów w kulturze śródziemnomorskiej posłuchać możesz w podcaście Lente. Tutaj znajdziesz część pierwszą audycji
O symbolice kwiatów w kulturze śródziemnomorskiej posłuchać możesz w podcaście Lente. Tutaj znajdziesz część pierwszą audycji

Mitologia klasyczna zawiera liczne opowieści, w których powstanie kwiatów wiąże się z innym symbolem życia, ale i śmierci – krwią. Gdy Adonis, ukochany Afrodyty (Wenus), został śmiertelnie zraniony przez dzika podczas polowania, z jego krwi – według najczęstszej wersji mitu – wyrosły czerwone anemony. W niektórych późniejszych przekazach pojawia się także motyw róż. Te ostatnie bywały też łączone z krwią lub łzami Afrodyty, która, biegnąc do rannego kochanka, zraniła się o ciernie krzewu.

Motyw narodzin róży z krwi pojawia się również w późniejszych tradycjach religijnych. W gnostyckim traktacie O powstaniu świata, znanym z egipskiej biblioteki z Nag Hammadi, wspomina się o symbolicznym związku róży z krwią i miłością, choć interpretacje tego fragmentu wciąż pozostają przedmiotem dyskusji badaczy.

Wenus i Adonis widziani oczami Tycjana
Wenus i Adonis widziani oczami Tycjana. Bogini próbuje zatrzymać ukochanego udającego się na polowanie, w którym zginie


Róże i fiołki jako kwiaty pogrzebowe

Róże miały znaczenie pogrzebowe zarówno w Grecji, jak i w świecie rzymskim. W Helladzie motywy kwiatowe pojawiają się na pomnikach nagrobnych, zwłaszcza dziewcząt i młodych kobiet; przedstawiany na nich pąk lub kwiat bywa interpretowany jako róża – symbol młodości przerwanej przed czasem. W greckich epitafiach z okresu cesarstwa śmierć niezamężnej dziewczyny porównywano niekiedy do pąku kwiatu ściętego wiosną, a młoda kobieta pochowana w stroju ślubnym bywa opisywana jako „róża w ogrodzie”. Będąc znakiem rozkwitającej młodości, ale i żałoby, róża często symbolizowała śmierć postrzeganą jako przedwczesną. W Iliadzie Afrodyta namaszcza ciało Hektora ambrozją i olejkiem różanym, aby zachować je nienaruszone po śmierci. W poezji greckiej i łacińskiej róże pojawiają się także w opisach Pól Elizejskich – krainy przeznaczonej dla błogosławionych zmarłych.

Z kolei fiołki, także kojarzone w starożytności z młodością, skromnością i ulotnym pięknem, połączono z kultem zmarłych przede wszystkim ze względu na ich wczesne kwitnienie – stały się naturalnym symbolem odradzającego się życia, a zarazem przypomnieniem o jego kruchości. Nic dziwnego, że już w Grecji składano je na grobach jako znak czułej pamięci o tych, którzy odeszli. Ich kolor, podobnie jak w wypadku róży, sprzyjał kojarzeniu ich z krwią i śmiercią. Łaciński przymiotnik purpureus odnoszono do głębokich odcieni czerwieni i purpury, charakterystycznych dla obu kwiatów. Słowo to jest spokrewnione z greckim porphyreos, oznaczającym barwę purpurową lub ciemnoczerwoną. W literackich opisach poległych wojowników ich krew bywała porównywana do intensywnej czerwieni róż lub fiołków.

Pompejański fresk ukazujący róże
Pompejański fresk ukazujący róże


Rosalia schrystianizowane

W VI wieku naszej ery w Gazie, na terenie Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego, obchodzono wiosenne święto określane jako „dzień róż”. Jan z Gazy, poeta i gramatyk bizantyński, wspomina w swoich utworach o wierszach, które – jak twierdził – wygłaszał publicznie podczas ważnych w Gazie „dni róż”. Badacze przypuszczają, że mogły one nawiązywać do dawnych zwyczajów związanych z Rosaliami, choć ciągłość tej tradycji nie jest całkowicie pewna.

Róże stały się również częścią wczesnochrześcijańskiej symboliki funeralnej; męczenników często przedstawiano w towarzystwie kwiatów. Z czasem róża zaczęła być także jednym z najważniejszych symboli maryjnych. W tradycji chrześcijańskiej Maryja bywała określana metaforycznie jako „róża skromności” czy „róża wśród cierni”, co nawiązywało do interpretacji obrazów z biblijnej Pieśni nad Pieśniami. W średniowieczu róże, lilie i fiołki stały się szczególnie silnie związane z ikonografią Maryi. W wielu krajach katolickich do dziś zachował się zwyczaj składania Maryi ofiar z kwiatów, zwłaszcza w maju, który w tradycji chrześcijańskiej stał się miesiącem maryjnym. Wyraźnie widać to między innymi w meksykańskich obrzędach ku czci Matki Bożej z Guadalupe.

Matka Boża z girlandą róż – obraz iovanniego Battisty Salviego da Sassoferrato (połowa XVII wieku)
Matka Boża z girlandą róż – obraz Giovanniego Battisty Salviego da Sassoferrato (połowa XVII wieku)

 

W kalendarzu liturgicznym istnieją także dwie niedziele, podczas których dopuszcza się użycie różowych szat liturgicznych: niedziela Laetare w Wielkim Poście oraz niedziela Gaudete w Adwencie. W pierwszą z nich papież tradycyjnie błogosławi tzw. Złotą Różę.

W wielu regionach Bałkanów i Europy Południowo-Wschodniej nazwa Rosalia przetrwała jako określenie Pięćdziesiątnicy, co wiąże się z tradycją średniowiecznego Rzymu, gdzie święto to bywało określane mianem rosalia lub rosata pascha.

 

Rosalia dla Śródziemnomorza

Rosalia są jednym z najpiękniejszych przykładów tego, jak w kulturze śródziemnomorskiej przenikają się natura, religia i życie społeczne. Śmierć nie była tu postrzegana wyłącznie jako kres, lecz raczej jako część naturalnego cyklu życia, którego symbolem stawały się wiosenne kwiaty. Być może dlatego róża – choć pełna cierni – do dziś pozostaje jednym z najbardziej wymownych znaków pamięci i miłości. Wręczamy ją tym, których kochamy, i kładziemy na grobach tych, których już nie ma, jakby wciąż przypominała o kruchości życia i jego nieustannym odradzaniu się.