kultura podróże

Stacje metra w Atenach. Podziemna galeria sztuki

Mamy w Atenach muzeum oferujące zarówno podróż przez tysiąclecia, jak i fascynujący wykład o współczesnej sztuce greckiej. Muzeum to jest powszechnie dostępne i można je zwiedzać niemalże przez całą dobę. Mowa o ateńskim systemie komunikacji liniowej, w którym znajdują się wyjątkowe zbiory: gabloty pełne starożytnych skarbów oraz ekspozycje prezentujące dzieła nowożytne.

Bez wątpienia budowa nowego systemu metra jest jedną z najbardziej użytecznych inwestycji, jaką pozostawiły po sobie Igrzyska Olimpijskie z 2004 roku. Jednak proces drążenia tuneli pod 3000-letnim miastem nie stanowił łatwego zadania. Aby upewnić się, że podczas prac wykopaliskowych nic nie zostanie uszkodzone, zaangażowano zespół kilkudziesięciu archeologów. Za każdym razem, gdy dokonywano nowego odkrycia, budowę metra należało wstrzymać. Podczas tego żmudnego procesu naukowcy znaleźli ponad 50 000 artefaktów, w tym starożytne mury miejskie, ceramikę, a nawet części akweduktu, nekropolii i antycznej drogi. Część bezcennych pamiątek przeniesiono do Muzeum Sztuki Cykladzkiej, wiele pozostawiono jednak w ich pierwotnych lokalizacjach, tworząc prawdziwe podziemne ekspozycje. Wchodząc do ateńskiego metra, zostajemy otoczeni przez sztukę – elementy tej największej publicznej galerii znajdziemy na prawie 30 z 61 stacji.

Kolej Ateny-Pireus (ISAP) została uruchomiona oczywiście dużo wcześniej niż metro, bo już w 1869 roku – początkowo jako kolej parowa. Jej elektryfikacja miała miejsce w roku 1904; po dziś dzień mieszkańcy nazywają swój pociąg ilektriko, czyli elektryczny. Ilektriko łączy port w Pireusie z północnymi przedmieściami stolicy, kończąc swoją trasę w dzielnicy Kifissia. Na uwagę zasługuje już sam terminal w Pireusie – niedawno odremontowany gmach z 1929 roku. Niepowtarzalne obrazy tworzą również barwne wagony kolejki. Wystarczy przystanąć przy zbiegu ulic Ermou i Pireos, naprzeciwko centrum kultury Technopolis, i spojrzeć w stronę podwyższonego mostu Poulopoulou. Kolory zmieniają się tam niczym w kalejdoskopie. Przejeżdżające do kilka minut pociągi nawiązują swym wyglądem do industrialnej atmosfery Nowego Jorku końca lat 70-tych czyli złotej ery graffiti. Przy okazji warto wspomnieć, że uliczni artyści wybierający tę formę ekspresji nie są specjalnie kochani przez organizację zarządzającą siecią. Z myślą o nich stworzono więc oficjalną inicjatywę MetroStages. Projekt ten obejmuje 5 stacji metra, na których młodym artystom umożliwia się tworzenie instalacji muzycznych, teatralnych, malarskich, fotograficznych i tanecznych.

 

Zegar Thodorosa Papadimitriou na stacji Syntagma, fot. Dario Sušanj / Flickr, CC BY-SA 2.0

 

Syntagma

Większość korzystających z tej największej ateńskiej stacji metra pędzi gdzieś w pośpiechu, zupełnie nieświadoma ukrytych tu klejnotów. Warto się za nimi rozejrzeć! Już w głównym holu czeka na nas duży zegar, którego autorem jest wybitny grecki rzeźbiarz Thodoros Papadimitriou (1931–2018).

Ci, którzy nieśpiesznie spojrzą do góry, zostaną nagrodzeni widokiem spektakularnego Atrium Jorgosa Zongolopoulosa (1903–2004), będącego mirażem charakterystycznych dla artysty parasoli, światła, szkła i wody. Rzeźbiarz miał niezwykłe wyczucie przestrzeni i zawsze ściśle współpracował z architektami. Atrium stworzył w pięknym wieku 95 lat, oferując je w darze miastu.

Spacerując górnymi korytarzami, możemy natomiast zobaczyć rozmaite starożytne relikty. Są to między innymi amfory do wina, mozaiki podłogowe, gliniane lampy naftowe i terakotowe rury wodne. Pod osobną ścianą stworzono ogromną sekcję archeologiczną, gdzie podziwiać można mury miejskie, fragmenty antycznej drogi, a nawet zachowany wraz z ludzkim szkieletem grobowiec pochodzący z IV wieku p.n.e. Panele informacyjne opisują prowadzone w dalszym ciągu badania, podczas których odkryto w pobliżu rzymską łaźnię i fragment ateńskiego akweduktu z VI wieku p.n.e. Ekspozycja ta ma swą kontynuację na pobliskich stacjach Evangelismos, Panepistimiou i Dafni. Wszystkie doskonale obrazują fakt, że historia Aten spoczywa pod naszymi stopami, i to dosłownie wszędzie.

Fot. George Terezakis / Flickr
Atrium Jorgosa Zongolopoulosa na stacji Syntagma, fot. George Terezakis / Flickr, CC BY-SA 2.0

 

Monastiraki

Urok stacji Monastiraki dostrzec można już na zewnątrz, tuż obok niewielkiego kościoła Pantanassa, liczącego sobie około 1 100 lat. Zauważymy tam sporych rozmiarów okno, które wystaje ponad płytkami chodnika. Otwór ten umożliwia spojrzenie na ulokowane w podziemiach zabytki. Przed wiekami był to obszar leżący w samym sercu starożytnych Aten, przez który przebiegała rzeka. Eridanos wciąż przepływa przez stację, a zainteresowani pasażerowie metra mogą zobaczyć z bliska wodociągi z czasów rzymskich, zbudowany z kamienia kanał oraz jego sklepioną pokrywę. Umieszczone obok ruin tablice informacyjne ilustrują chronologię i rozwój urbanistyczny tej części miasta.
Wchodząc do budynku stacji od strony Bibliotek Hadriana, warto podnieść głowę do góry. Na suficie zobaczymy dzieło autorstwa artystki Lidy Papakonstantinou (ur. 1945 r.), noszące nazwę Czas w moich rękach. Instalacja ta sprawia wrażenie gigantycznego witrażu, ale w rzeczywistości jest wykonana z 324 kawałków pleksi.

Evangelismos

Tutejsza ekspozycja jest jedynym dziełem sztuki, które nie powstało in situ, ale zostało stworzone na długo zanim zawiązał się projekt metra. Stację ozdabia rzeźba Mott Street autorstwa Chryssy Vardea-Mavromichali (1933–2013). Po studiach w Paryżu i San Francisco grecka rzeźbiarka osiadła w Nowym Jorku, gdzie zyskała międzynarodową sławę. Jej instalacja czerpie inspirację z Chinatown na Manhattanie i ulicy Mott Street. Do jej stworzenia zainspirowały artystkę odważne kształty i abstrakcyjne krzywizny oraz jasne światła i neonowe znaki amerykańskiej metropolii.

Opuszczając stację od strony szpitala Evangelismos, od którego przystanek metra bierze swą nazwę, mijamy po lewej stronie przeszkloną gablotę z doskonale zachowanymi fragmentami wodociągów, liczących sobie 2 600 lat.

Fot. NickK / Wikimedia,
Mott Street Chryssy Vardea-Mavromichali na stacji Evangelismos, fot. NickK / Wikimedia, GFDL

 

Akropolis

Stacja o tej nazwie, zgodnie z oczekiwaniami, odzwierciedla charakter całej okolicy. Mamy tu więc mitologiczne postacie ze wschodniego frontonu świątyni Partenon. Są to wyobrażenia bogów Dionizosa, Demeter oraz jej córki Kore, a także cztery konie z orszaku boga Heliosa. Rzeźby te zdobią halę biletową. Nieco dalej ulokowano wystawę prezentującą skarby znalezione podczas prac budowlanych; mamy tu starożytną ceramikę, zabawki dla dzieci czy doskonale zachowany warsztat tkacki. Z kolei poziom niżej znajduje się zdjęcie wielkości całej ściany, ukazujące imponującą liczbę przedmiotów pochodzących z odkrytej tu studni. Fotografia stanowi potwierdzenie faktu, że dzielnica ta zamieszkana jest już trzecie tysiąclecie! Na peronach warto przyjrzeć się tablicom informacyjnym opisującym słynny fryz panatenajski dłuta Fidiasza. Większość z zachowanych fragmentów tej antycznej dekoracji znajduje się dzisiaj w Londynie; przy kopiach fryzu widzimy więc gigantyczną fotografię Meliny Mercouri, która jako minister kultury wielokrotnie lobbowała za zwróceniem Grecji jej skarbów.

Fot. Tim Adams / Flickr, CC BY-SA 2.0
Niezwykła stacja Akropolis, fot. Tim Adams / Flickr, CC BY-SA 2.0

Larisa

Na stacji tej wyeksponowano ciekawą pracę stanowiącą nawiązanie do twórczości greckiego artysty Yannisa Gaïtisa (1923–1984). Mamy tu jaskrawoczerwone ławki zbudowane z rzędów siedzących sylwetek mężczyzn w melonikach; są one hołdem dla charakterystycznych postaci będących znakiem rozpoznawczym Gaïtisa. Małe ludziki, słynne Ανθρωπάκια (Antropakia), to symbol zarówno mieszczańskiej przyzwoitości, jak i wyobcowania w tłumie. Artysta znany był ze swoich instalacji, prezentujących duże grupy ludzi ubranych zwykle w meloniki i marynarki w kratę lub paski. Jedną z nich możemy podziwiać, czekając na peronie. Więcej prac artysty znajdziemy w Galerii Narodowej, gdzie poświecono mu osobną sekcję.

Fot. Pierre Metivier / Flickr,
Fot. Pierre Metivier / Flickr, CC BY-SA 2.0


Dafni

Stację Dafni zdobi dzieło jednego z najważniejszych współczesnych malarzy greckich, światowej sławy profesora Ateńskiej Akademii Sztuk Pięknych, Dimitrisa Mytarasa (1934–2017). Instalacja ta prezentuje wyobrażenie przebiegu wojny korynckiej (395–387 r. p.n.e.). Inspirację stanowiła nagrobna płaskorzeźba Dexileo, która znajduje się dziś w Muzeum Ceramiki – to antyczne dzieło poświęcone jest dwudziestoletniemu ateńskiemu jeźdźcowi, który poległ podczas wojny korynckiej. Przeniesienia wizji artysty na materiał ceramiczny dokonała Voula Gounela (ur. 1951 r.).

Egaleo

Największa wystawa archeologiczna metra znajduje się obecnie przy Egaleo. Znajdziemy tu aż 17 gablot prezentujących wyniki wykopalisk przeprowadzonych na dwóch stacjach: Egaleo i Eleonas. Liczba odnalezionych tu skarbów jest doprawdy imponująca, co nie powinno jednak dziwić: tereny te leżą wzdłuż starożytnej Hiera Hodos (Świętej Drogi), łączącej dawne Ateny z położonym ponad 20 km dalej sanktuarium bogini Demeter w Eleusis. Była to jedna z najbardziej uczęszczanych tras starożytności.
Ekspozycja podzielona jest na dwie sekcje tematyczne. Pierwsza część prezentuje artefakty związane z działalnością taką jak rolnictwo, produkcja oliwy z oliwek, garncarstwo, metalurgia czy tkactwo; drugi fragment wystawy dotyczy znalezisk pochodzących z antycznych grobowców, w tym szkielet konia, który utonął w powodzi. Na zewnątrz stacji Egaleo oraz stacji Eleonas odkryto również doskonale zachowane odcinki wspomnianej Świętej Drogi i filary antycznego mostu. Aby zapoznać się z tą niezwykle bogatą w treści i eksponaty wystawą, potrzeba przynajmniej godziny.

Omonia

Część XIX-wiecznej linii przy stacji Omonia to jeden z najlepszych przykładów prestiżu kolejki w ubiegłowiecznych Atenach. Przykładem tego są eleganckie ściany wyłożone kafelkami oraz piękne oznakowania i napisy. Natomiast w nowoczesnej hali przesiadkowej znajdują się dwa murale, które oddają zgiełk ich otoczenia. I tak Kolejka Nikosa Kessanlisa (1930–2004), byłego dziekana Ateńskiej Szkoły Sztuk Pięknych, aktywisty i radykalnego głosu greckiej sztuki, pokazuje nieco upiorne sylwetki pragnące wtopić się w tłum przejeżdżających. Z kolei Piłkarze Pavlosa Dionisopoulosa (1930–2019) to dzieło sztuki zupełnie niekonwencjonalne. Wyobraźmy sobie rozległą powierzchnię pokrytą miejscami mokrym klejem. Na takiej płaszczyźnie pojawiają się ludzie lekko unoszący się nad ziemią; są to mężczyźni wykonani z confetti, co sprawia wrażenie wbijania się w materiał. Tak wygląda instalacja Dionyssopoulosa. Artysta, mieszkając w Paryżu i spotykając się ze zwolennikami ruchu Nouveau Réalisme, odkrył, że bardziej niż sam pędzel interesują go nożyczki. Stworzył w ten sposób swój własny styl, rozpoznawalny obecnie na całym świecie.

Kolejka Nikosa Kessanlisa na stacji Omonia, fot. Pinterest


Syngrou-Fix

Czekają tu na nas dwie wielkie instalacje. Nazwano je Energia fotowoltaicznaSygnały świetlne; ich autorem jest grecki rzeźbiarz Panagiotis „Takis” Vassilakis (1925–2019). Inspiracją do ich powstania była feeria setek tysięcy świateł ozdabiających aleję Anderasa Singrosa. Artystę poruszyły barwne neony sklepów, świetlne nazwy hoteli, szyldy lokali usługowych, sygnalizacja świetlna, a nawet żarówki w domach i latarnie – a wszystko przy jednej z najbardziej elektryzujących arterii stolicy. Prace Vassilakisa są wystawiane w różnych miejscach świata, od Paryża do Seulu. Natomiast w Atenach możemy zobaczyć jego dzieła w Narodowej Galerii Rzeźby w Goudi oraz w Muzeum Benaki przy ul. Pireos.

Ethniki Amyna

To kolejna stacja będąca galerią sztuki ulokowaną na wielu poziomach. Z pewnością wyróżnia się ekspozycja na pierwszym z nich, gdzie ustawiono 12 metalowych drzew autorstwa Kostasa Tsoklisa (ur. 1930 r.). Zostały one umiejscowione w taki sposób, by ich obraz odbijał się w przeciwległym lustrze, co daje wrażenie patrzenia na gęsty las. Instalacja nosi nazwę Park podziemny i jest szalenie efektownym, a jednocześnie prostym w swej koncepcji dziełem. Na peronach znajdziemy natomiast wykonaną z brązu statuę Dimitrisa Kalamarasa (1924–1997) zatytułowaną Śmierć wojownika. Oddaje ona hołd Nieznanemu Żołnierzowi. Obejrzeć można też dzieła Klearchosa Loukopoulosa (1906–1995): Kolumnę oraz Nową generację IX (Nouvelle Generation IX).

Temat sztuki witającej nas w ateńskim metrze pozostaje niewyczerpany. Nie napisaliśmy przecież, gdzie znaleźć można obraz słynnego Alekosa Fassianosa (ur. 1935) Mit mojego sąsiedztwa ani gdzie znajduje się praca jednego z największych greckich artystów XX-go wieku, Jannisa Moralisa (1916–2009). Nie wspomnieliśmy, co przedstawia instalacja znajdująca się na stacji Halandri ani jaki fragment antycznej rzeźby zobaczymy na stacji Sepolia. Nie napomknęliśmy, że na stacji Eleonas można podziwiać pozostałości najstarszego mostu, jaki kiedykolwiek odnaleziono w Grecji, ani że podczas przekopywania Kerameikosu odkryto spore fragmenty najważniejszego cmentarza starożytnych Aten – w tym 1200 grobów datowanych na okres od początku VII wieku p.n.e. do czasów rzymskich. Jak przystało na rzeczywistość ukrytą pod ziemią, najlepiej odkrywać ją bowiem samemu.

Zdjęcie główne: Kristof Verslype / Flickr, CC BY 2.0

POPRAWIAMY FORMĘ

Nasza strona jest w przebudowie. Pewne funkcje mogą nie być dostępne. Dziękujemy za cierpliwość!