cyklicznie perfumy pachnące Śródziemnomorzem styl życia zapachy

Kwiat pomarańczy w perfumach

Jeden z najważniejszych śródziemnomorskich aromatów – zapach kwiatu gorzkiej pomarańczy – nad wyraz często pojawia się w perfumach, zarówno tych sygnowanych przez wielkich projektantów mody, jak i proponowanych przez marki niszowe, o naturalnych i drogeryjnych nie wspominając. Oto moje subiektywne zestawienie najpiękniejszych zapachowych kreacji z neroli w roli głównej.

Artykuł z serii: Perfumy pachnące Śródziemnomorzem

Zapachy, podobnie jak książki, opowiadają historie i odkrywają tajemnice. Czynią to językiem innym od powieści, a jednak równie przekonującym, trwale zapadającym w pamięć, grającym na emocjach, a zarazem przekazującym wiele konkretnych informacji. W niniejszej serii przedstawiamy wybrane przez nas perfumy, które zamknięto we flakonach razem z opowiadanymi przez nie sekretami Śródziemnomorza.

Pachnie nim Rzym, pachnie Sewilla, pachnie sycylijska Taormina i główny plac w andaluzyjskiej Marbelli. Wielu kojarzy się z Marokiem, choć libański projektant mody Elie Saab twierdzi, że jest to zapach jego dzieciństwa w Bejrucie. Słodki, a zarazem orzeźwiający: aromat kwiatu gorzkiej pomarańczy – pisałam o neroli w artykule Najpiękniejszy zapach świata. O kwiecie pomarańczy. Jak nietrudno wywnioskować z powyższego cytatu, aromat ten ma wiele twarzy. Będąc jego wielką miłośniczką, z rozkoszą odkrywam je w perfumach. W każdej odsłonie zachwycają czymś innym: a to delikatnością, a to niezwykłą mocą; zmysłowością albo powściągliwością; drzewnymi niuansami lub mydlaną rześkością. Wszystkie niżej wymienione wody miałam lub nadal mam w swojej kolekcji. Oto, jak je odbieram.

Elie Saab Le Parfum Intense

Od kilku lat mój zapach-wizytówka i wielka miłość. Niestety jakiś czas temu został wycofany z produkcji – jeśli zachwyci i Was, warto zaopatrzyć się w zapasowe flakony.  Elie Saab, libański projektant mody, we współpracy z genialnym „nosem” Francisem Kurdjianem, poświęcił kwiatom pomarańczy całą kolekcję swoich perfum, podkreślając, że ich zapach przypomina mu dzieciństwo spędzone w Bejrucie. W zmysłowych i eleganckich Elie Saab Le Parfum EDP zaproponowano je w zestawieniu z jaśminem, miodem i odrobiną paczuli; w wersji EDT, cudownie wiosennej i niewinnej, zmieszano z odrobiną wetiweru, miodem i gardenią. Dla mnie najpiękniejsza jest wersja Intense, stanowiąca prawdziwą eksplozję aromatu kwiatu pomarańczy podanego na gęstym, upojnie słodkim miodzie różanym, podbitym bursztynem, paczulą i zapachem żółtych kwiatów ylang ylang. Perfumy te odbieram jako niezwykle zmysłowe i kobiece, zdecydowane, krągłe i intensywne.

Miłośnicy talentu Kurdjiana, dysponujący większym budżetem, powinni sięgnąć po propozycję z jego autorskiej kolekcji: Francis Kurdjian APOM pour femme (APOM to skrót od angielskiego A Part of Me, czyli „część mnie”). Koncepcję perfum artysta stworzył podczas niezapomnianej podróży do Libanu (czyżby podczas współpracy z Elie Saabem?). Kwiat pomarańczy otrzymał tu rys drzewny, bowiem połączono go z potężną dawką libańskiego cedru. Całość jest ciut mydlana, dosyć wytrawna, choć osłodzona dodatkiem ylang-ylang. Piękna i oryginalna kompozycja.

L’Artisan Parfumeur Seville à l’Aube

Moje ulubione perfumy na upały – ciężkie, słodkie i balsamiczne, o dziwo idealnie sprawdzają się w najwyższych możliwych temperaturach, na przykład podczas sierpniowych wakacji w Andaluzji. O ich historii Magdalena Maciejewska pisała już dla Was tutaj. Koktajl serwowany nam przez markę L’Artisan Parfumeur to kolejna zmysłowa i słodka propozycja: neroli łączy się tu z pszczelim wioskiem, benzoesem i kadzidłem. Odrobina aromatycznej lawendy kieruje zapach na tory lekko ziołowe, zaś petitgrain nadaje lekko zielonej tonacji.

 

Au Pays de la Fleur d’Oranger Neroli Blanc Intense Eau de Parfum

Pomarańczowo-kwiatowa landrynka marki Au Pays de la Fleur d’Oranger to bardziej niewinna, mniej seksowna, ale jeszcze słodsza wersja Elie Saab Intense. Neroli wymieszano tu z wanilią i zapachem dojrzałych owoców, w tym mandarynki. W wersji ekonomicznej podobne zestawienie znajdziemy w coraz trudniej dostępnej, a kiedyś bardzo popularnej i niedrogiej Cologne of Love Le Couvent des Minimes. Jeśli kiedyś uda się Wam ją upolować – warto się skusić!

 

Oriflame Giordani Gold Essenza Sensuale

Nowa propozycja dla osób z mniejszym budżetem, również bardzo słodka, bo oparta o wanilię i heliotrop z dodatkiem gardenii i upojnej tuberozy. Perfumy mają formę olejku nakładanego specjalnym patyczkiem; można rozetrzeć je na skórze jak pielęgnacyjną oliwkę. Zapach jest dość jednostajny, ale bardzo przyjemny, choć, wedle moich preferencji, może ciut zbyt waniliowy. Warto przetestować także mocno kwaskowe i rześkie, a przy tym bardzo trwałe Giordani Gold Essenza – w czasie najokropniejszej jesiennej szarugi ratuję się nimi zamiast filiżanką podwójnego espresso.

 

Bottega Veneta Knot

Wenecka marka proponuje neroli w zupełnie innej odsłonie: wytrawnej, bardzo szykownej, chłodnej i powściągliwej. Przez kilka lat były to moje ulubione perfumy na spotkania biznesowe – kreują aurę pewności siebie, ambicji i profesjonalizmu, nie budując jednocześnie nadmiernego dystansu, bo pewnymi niuansami nawiązują przecież do jakże codziennego zapachu… włoskiego prania suszącego się na świeżym powietrzu. Piżmo, cytrusy i odrobina lawendy odpowiedzialne są za rześki i odświeżający charakter wody; elegancji i kobiecości dodaje niewielka domieszka piwonii i róży. Spragnieni wersji jeszcze bardziej luksusowej, ale także zmysłowej i ciepłej powinni sięgnąć po nowszą wersję Knota – Eau Absolue z dodatkiem mirry.

Olejek neroli w sklepie Lente przygotowany przez Via Aroma

Mój ukochany, w 100% naturalny, drogocenny olejek neroli w eleganckim kryształowym flakonie – pachnidło, bez którego nie wyobrażam sobie życia! Przyjechało z Włoch, gdzie wytwarza się go w procesie destylacji. Z 1 tony kwiatów, które zrywa się i selekcjonuje ręcznie w najgorętszej porze dnia, uzyskuje się zaledwie 1 litr olejku. To luksusowe cudo niezwykle mocno pachnie (wystarczy dosłownie kropelka, by otulić się aromatem na długie godziny); co więcej, może być także stosowane do aromaterapii i celów kosmetycznych. Kropla dodana do codziennego kremu lub balsamu odmładza, pielęgnuje i regeneruje skórę, zmniejsza blizny i rozstępy, wygładza zmarszczki i reguluje wytwarzanie sebum. Aby zaś przygotować aromatyczną kąpiel, rozcieńczamy odrobinę olejku w łyżce miodu lub tłustego mleka (olejki eteryczne nie rozpuszczają się w wodzie) i wlewamy do wanny.
Olejek neroli był pierwszym produktem, który wprowadziłam do sklepu Lente poza książkami – tak bardzo jestem w nim zakochana! Można go zamówić tutaj: lente-magazyn.com/sklep/olejek-neroli-naturalne-perfumy/

 

Z rzadziej przeze mnie używanych, ale także pięknych perfum z nutą kwiatu gorzkiej pomarańczy warto wspomnieć o:

Prada Infusion de Fleur D’Oranger –  woda eksplorująca tereny zbliżone do Knota, a więc rześkie, wytrawne i lekko zielone. Obok neroli pojawia się odrobina jaśminu i tuberozy.

Serge Lutens Fleurs D’Oranger – białokwiatowiec o niezwykłej sile rażenia, gdzie neroli zmieszano z zabójczą tuberozą, jaśminem i… kminem. Ten ostatni składnik odpowiedzialny jest za zwierzęcy charakter pachnidła, który jednych zachwyca drapieżnością, innych irytuje zapachem… niemytego ciała.

Le Labo Fleur D’Oranger 27 – kwiat pomarańczy w wersji delikatnej i mocno mydlanej. Petitgrain, cytryna i bergamotka sprawiają, że zapach jest odświeżający i ożywczy.

Jeśli chodzi o najbardziej „fotograficzne”, jak się dziś mówi, przedstawienie zapachu kwiatu gorzkiej pomarańczy w komercyjnych perfumach, to w moim odczuciu jest to woda kolońska firmy Jo Malone – Orange Blossom. Delikatna, zwiewna, słodkawa kompozycja łączy w sobie łagodny akcent dojrzałej mandarynki z wiosennym zapachem kwitnącego bzu i przejrzystością kwiatu lotosu. Pachnie jak kwiaty na drzewku pomarańczowym w ogrodzie moich teściów w Izraelu. Cudownie. Czy zresztą mogłoby być inaczej, skoro koncentruje się na przepięknym aromacie kwiecia citrus aurantium?
Zdjęcia: materiały prasowe; zdjęcie główne: Julia Wollner