kultura książki

Sylwia Borowska, Mój mąż Żyd. Historie Polek w Izraelu

Któż inny buduje mosty tak, jak mężowie i żony pochodzący z odległych krajów, urodzeni w różnych kulturach, wychowani wedle prawideł odmiennych religii? Łączą swoje światy mozolnie, każdego dnia, niezależnie od pogody, humoru, sytuacji politycznej. Z miłością, choć nierzadko i frustracją, goryczą, zmęczeniem. Wiem coś o tym. Jestem taką żoną, mam takiego męża.

Kocham ojczyznę mojego męża; stała się moim drugim domem. Uwielbiam izraelską spontaniczność, bezpośredniość i radość życia; podziwiam upór, asertywność, nieugiętość w dążeniu do celu. Pławię się z lubością w tamtejszym bogactwie kulturowym wynikającym z niespotykanej nigdzie indziej etnicznej mozaiki, która tworzy izraelskie społeczeństwo. I choć wraz z moim izraelskim mężem póki co mieszkam i wychowuję dzieci w Polsce, to wiem, jakie mogą być cienie życia w Ziemi Świętej i z jakimi problemami borykają się ci, którzy wybrali ją na swój dom. Z autopsji znam także problem nietolerancji, która dotyka mieszane rodziny na całym prawie świecie, bez względu na szerokość geograficzną – człowiek, jak zawsze podkreślam, jest w głębi duszy wszędzie taki sam, zmieniają się tylko dekoracje.

Zapraszamy serdecznie na spotkanie z Sylwią Borowską i Izraelem, które odbędzie się w Lente – Modern Mediterranean (ul. Hoża 43/49, Warszawa) w dniu 17 marca br. o godzinie 18:00. Więcej informacji tutaj.

 

Sylwia Borowska w swojej książce Mój mąż Żyd rozmawia z polskimi kobietami, które nie tylko – jak ja – związały się z Izraelczykami, ale także zdecydowały się zamieszkać w małym kraju na Bliskim Wschodzie. Osiem historii spisanych przez autorkę czyta się jednym tchem – i myślę, że ta prędka lektura stanie się udziałem także tych czytelników, którzy omawianych wątków nie znają z autopsji. Każda opowiedziana biografia, choć oczywiście wiele je łączy, rzuca światło na inny element izraelskiego życia – od kwestii bezpieczeństwa po religię (wbrew tytułowi, nie ma jej tu znowu tak bardzo wiele), od obowiązkowej służby wojskowej po podejście do wychowania dzieci. Dzięki temu nie tylko poznajemy rozmaite aspekty izraelskiej codzienności, bardzo odległe od wyświechtanych sloganów w turystycznych folderach, ale także przyglądamy się mozolnemu procesowi, o którym wspomniałam na początku – żmudnemu dokładaniu cegiełki do cegiełki, z których powstaje most między dwoma państwami, dwoma kulturami, dwoma religiami.
Tych cegiełek i tych mostów ostatnio znowu bardzo nam trzeba.

 

Sylwia Borowska, Mój mąż Żyd. Historie Polek w Izraelu, Pascal, Bielsko-Biała 2018

 

Jeśli interesują Cię kwestie życia w rodzinie dwukulturowej, zapraszam także do:
– lektury mojego artykułu w „Tygodniku Powszechnym” (dostępnego tutaj i w całości tutaj)
– przeczytaniu wywiadu, który przeprowadziła ze mną Ewa Raczyńska z OhMe.pl
– obejrzeniu debaty, w której wzięłam udział (O nieżydowskich matkach żydowskich dzieci)