kultura książki historia

Chronologia u Homera

IliadęOdyseję zna – a jeśli nie zna, to chociaż kojarzy – chyba każdy mieszkaniec Europy, który ukończył szkołę średnią. Czy zastanawialiście się jednak kiedykolwiek nad dziwaczną chronologią, którą charakteryzują się dzieła Homera?

Gdy myśli się o bohaterach Iliady, nieuchronnie przychodzą do głowy aktorzy z filmu Troja (2004 r.) w reżyserii Wolfganga Petersena. To zaś, co uderza w filmie, to zróżnicowany wiek postaci. Achilles grany przez Brada Pitta jest piękny i młody, mniej więcej trzydziestoletni, może nawet młodszy, podobnie jak Hektor, w którego postać wciela się Eric Bana. Odyseusz, którego postać odtwarza Sean Bean, jest w filmie mężczyzną raczej w średnim wieku, natomiast królowie Argos i Sparty, czyli Agamemnon i Menelaos, ukazani są niemal jako starcy. Rzecz jasna, nikt nie kwestionuje starości Priama oraz jego żony Hekabe, a także młodzieńczego uroku Parysa (Orlando Bloom) i Heleny (Diane Kruger). Film w znacznej mierze odbiega od homerowego eposu, jako że akcja ulega w nim sporemu skróceniu. To, co u Homera dzieje się przez lat dziesięć, w filmie zajmuje góra miesiąc. Żaden z bohaterów nie zdąży się w tym czasie drastycznie zestarzeć, nigdzie nie ma też mowy o wieloletnich zmaganiach pod spiżowymi murami Troi. A przecież to, co na ekranie wydaje się kilkudniową potyczką, w eposie trwa dekadę, a w dziełach późniejszych, o czym niebawem się przekonamy, jeszcze dłużej.

 

Jako najstarszy i zarazem bardzo obszerny grecki dokument pisany, Iliada jest jednym z najważniejszych źródeł dla historii okresu przedarchaicznego i wczesnego okresu archaicznego w dziejach starożytnej Grecji, a także okresów wcześniejszych. Zawarte w niej mity zawierają reminiscencje wydarzeń historycznych, a przedstawione przez nią szczegółowe opisy życia Achajów i Trojańczyków stanowią materiał do rekonstrukcji życia w Grecji homerowej i przedhomerowej.
Jako najstarszy i zarazem bardzo obszerny grecki dokument pisany, Iliada jest jednym z najważniejszych źródeł dla historii okresu przedarchaicznego i wczesnego okresu archaicznego w dziejach starożytnej Grecji, a także okresów wcześniejszych. Zawarte w niej mity zawierają reminiscencje wydarzeń historycznych, a przedstawione przez nią szczegółowe opisy życia Achajów i Trojańczyków stanowią materiał do rekonstrukcji życia w Grecji homerowej i przedhomerowej. Na zdjęciu: domniemane ruiny Troi w Turcji, fot. Panegyrics of Granovetter/ Flickr, CC BY-ND 2.0

Dramatis personae

Przyjrzyjmy się przez chwilę głównym bohaterom eposów. W Iliadzie pierwsze skrzypce gra bez wątpienia szybkonogi Achilles, choć przez większą część pieśni tkwi w swym obozie, obrażony na Agamemnona za odebranie mu branki Bryzeidy. Pozostaje on najważniejszą postacią wśród achajskiego wojska; bez niego, jak brzmi przepowiednia, Achajowie nigdy nie zdobędą Troi. U Homera jest to piękny młodzieniec – nic zresztą dziwnego, skoro jest synem morskiej bogini Tetydy, jednej z nereid, oraz króla Tessalii, Peleusa. Po drugiej stronie barykady stoi dzielny i honorowy Hektor, wzorowy mąż i ojciec, przeciwieństwo gwałtownego, kapryśnego Achillesa. On również przedstawiony jest jako mężczyzna piękny i w kwiecie wieku. Stając do walki ze swym przeciwnikiem, pozostawia w mieście młodą żonę Andromachę i maleńkiego synka Astianaksa.

Kością niezgody między Trojanami a Achajami jest Helena, najpiękniejsza wśród kobiet. To ją uprowadził ze Sparty syn króla Priama, Parys, dorównujący urodą i pozycją Hektorowi, ale ustępujący mu pod względem innych cnót. Śladem Heleny podąża pod Troję jej prawowity małżonek Menelaos, a wraz z nim jego brat Agamemnon, przywódca wszystkich Achajów, ukazany przez Homera w niezbyt korzystnym świetle. Ostatnią ważną postacią w achajskim wojsku jest bez wątpienia król Itaki, przebiegły Odyseusz, który bynajmniej nie ma ochoty przyłączać się do wojennej wyprawy, ale zostaje do tego zmuszony w dość perfidny sposób.

Czytając Iliadę, a później Odyseję, odnosi się wrażenie, że wszyscy powyżsi bohaterowie, za wyjątkiem wiekowego Priama i Hekabe, są stosunkowo młodzi. Helena przyćmiewa swoją urodą piękno bogiń olimpijskich; trudno też wyobrazić sobie, by Achilles mógł nosić miano szybkonogiego w wieku lat więcej niż czterdziestu. A jednak, jeśli weźmie się eposy homeryckie pod lupę, przeanalizuje bogatą mitologię i tradycję ustną, a na koniec rozważy dzieła niejakiego Apollodora, okaże się, że to, co wydaje się oczywiste, wcale takie nie jest.

Upadek rzeczywistej Troi nastąpił prawdopodobnie w XII wieku p.n.e., co zgadza się z datą obliczoną przez filologów na podstawie Iliady: 1183/1184 p.n.e. Wkrótce upadła też cywilizacja mykeńska ( XII/XI w. p.n.e.). Zniszczyło je przybyłe prawdopodobnie z Bałkanów inne plemię greckie – Dorowie. W odróżnieniu od używających brązu Achajów Dorowie znali żelazo.
Upadek rzeczywistej Troi nastąpił prawdopodobnie w XII wieku p.n.e., co zgadza się z datą obliczoną przez filologów na podstawie Iliady: 1183/1184 p.n.e. Wkrótce upadła też cywilizacja mykeńska ( XII/XI w. p.n.e.). Zniszczyło je przybyłe prawdopodobnie z Bałkanów inne plemię greckie – Dorowie. W odróżnieniu od używających brązu Achajów Dorowie znali żelazo.

Akme w tradycji greckiej

W tradycji greckiej, zarówno w epoce klasycznej, jak i w tak zwanych „wiekach ciemnych”, a nawet wcześniej, w kulturze minojskiej i mykeńskiej, za najlepsze lata mężczyzny, tak zwane akme, uważano wiek między 30 a 40 lat. U kobiet akme przypadało na wiek od 12–14 do 20 lat. Trzydziestolatka była już starą kobietą, nierzadko babcią, o ile została odpowiednio wcześnie wydana za mąż. Mężczyzna dwudziestoletni zaliczał się do efebów, czyli do młodzieży. Czekała go służba wojskowa; potem, jeśli pochodził z zamożnej rodziny, kariera polityczna. Jeżeli był Ateńczykiem, mógł nawiązać mniej lub bardziej zobowiązującą znajomość z młodszym od siebie chłopcem, a dopiero w okolicach trzydziestki zaczynał on myśleć o ewentualnym ożenku, naturalnie z kobietą w odpowiednim wieku, czyli o połowę od siebie młodszą. Dziewczęta w starożytnej Helladzie wydawane były za mąż wcześnie, w wieku trzynastu, czternastu lat. Młodość kobiet przemijała zatem szybko; u mężczyzn zdawała trwać się trochę dłużej, jednak w obu przypadkach w okolicach czterdziestki najlepsze lata miało się już raczej za sobą. Pięćdziesięciolatek uważany był już za starca. Nic zresztą dziwnego – ludzie rzadko dożywali wówczas sędziwego wieku, choć i od tej reguły istnieją wyjątki. Sofokles w wieku lat dziewięćdziesięciu procesował się zawzięcie ze swym synem, chcącym go ubezwłasnowolnić. Tak czy owak, twierdząc, że bohaterowie eposów Homera to ludzie raczej młodzi, należałoby założyć, że nie mieli więcej niż czterdzieści wiosen.

 

Zawirowania czasowe w Iliadzie

I tu dotykamy sedna sprawy. Jak naprawdę wygląda kwestia czasu w cyklu trojańskim, z Odyseją włącznie (sama Iliada przedstawia wyłącznie 49 dni z dziesiątego roku wojny)? Rodzaj prequela, jak byśmy dzisiaj powiedzieli, stanowi względem eposów Homera poemat Kypria, którego prawdopodobnym autorem jest Stasinus z Cypru, oraz dzieło Apollodorosa Epistome. Opisują one między innymi słynny sąd Parysa, porwanie Heleny, historię Achillesa i inne epizody, o których Iliada nie wspomina lub czyni do nich jedynie aluzje. Z Kyprii, notabene, pochodzi prawdopodobnie słynny „katalog okrętów” umieszczony w drugiej księdze Iliady wiele wieków później przez jednego z licznych kopistów.

Mając na względzie owe dwa dzieła, możemy odnieść się do chronologicznych zawiłości w całej trojańskiej historii. Wypada zacząć od sądu Parysa, jako że stanowi on niewątpliwie preludium do całej zawieruchy. Jak wiadomo, na weselu Peleusa i Tedyty bawili się wszyscy olimpijscy bogowie za wyjątkiem bogini niezgody Eris. To ona rzuciła pamiętne jabłko „dla najpiękniejszej”. Parys, wiedziony obietnicą Afrodyty, że otrzyma w nagrodę najbardziej urodziwą kobietę na świecie, oddał jabłko bogini miłości. Tak zaczyna się historia, która skończy się zburzeniem Troi. I tutaj pojawia się pierwszy problem. Parys na owym weselu musiał być młodzieńcem co najmniej dwudziestoletnim, poza tym był już żonaty z nimfą Oinochoe (co bynajmniej nie przeszkodziło mu udać się do Sparty i wykraść Helenę). Drugą kwestię stanowi fakt, że jest to wesele rodziców Achillesa, który wedle wszelkich praw natury przyjdzie na świat mniej więcej rok później. Różnica wieku między Achillesem a Parysem musi być zatem znaczna.

Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej. Nie mniej kłopotliwa okazuje się wyprawa Parysa do Sparty. Nie wiemy, ile czasu zajęły mu przygotowania do niej; można jedynie spekulować i zakładać, jednak wydaje się logiczne, że uczynił to najpóźniej w przeciągu roku. Helena, przykładna jak dotąd żona Menelaosa, jest matką dziewięcioletniej Hermiony, którą bez skrupułów porzuca, udając się do Troi z nowym ukochanym. Mniej więcej dwa lata później wojsko achajskie gromadzi się po raz pierwszy w Aulidzie; nie udaje mu się jednak dotrzeć do Troi, ale do Myzji. Co ciekawe, według rozmaitych autorów na wyprawie tej obecny jest Achilles – już jako dorosły mężczyzna. Jeżeli chcielibyśmy trzymać się chronologii wyznaczanej przez mitologię i dzieła post-homeryckie, doszlibyśmy do słusznego wniosku, że jest to absolutnie niemożliwe. Według wszelkich praw rządzących matematyką Achilles powinien być w tym momencie nie więcej niż pięcioletnim pacholęciem chowającym się u centaura Chirona…

 

Zgodnie z grecką mitologią na rozprzestrzeniającą się ludność Troi skarżyła się sama Gaja, dlatego Zeus znalazł intrygujący sposób na zainicjowanie wydarzeń wojennych. Pod postacią łabędzia ukazał się Ledzie i spłodził Helenę – najpiękniejszą Greczynkę. Właśnie Helena – jako żona Menelaosa, króla Sparty – stała się kością niezgody i doprowadziła do wojny.
Zgodnie z grecką mitologią na rozprzestrzeniającą się ludność Troi skarżyła się sama Gaja, dlatego Zeus znalazł intrygujący sposób na zainicjowanie wydarzeń wojennych. Pod postacią łabędzia ukazał się Ledzie i spłodził Helenę – najpiękniejszą Greczynkę. Właśnie Helena – jako żona Menelaosa, króla Sparty – stała się kością niezgody i doprowadziła do wojny. Tu: słynny obraz Leonarda Da Vinci (Galleria degli Uffizi, Florencja).

 

Chronologicznych zawirowań dotyczących samego Achillesa jest zresztą więcej. W Iliadzie ukazuje się nam jako młody mężczyzna, jeszcze przed akme, ale z rozmaitych innych źródeł wiadomo, że w tym czasie ma już dorosłego syna, Neoptolemosa, spłodzonego z królewną Deidameją, córką króla Likomedesa, na którego dworze przebywał przebrany, notabene, za dziewczynę. Skoro przebywał tam, nie mógł poznać i zaprzyjaźnić się na śmierć i życie z Patroklosem, który mieszkał dla odmiany na dworze Peleusa we Ftyi. Nie wiemy przy tym, w jakim wieku Achilles został przez matkę Tetydę ukryty u Likomedesa, ani kiedy doszło do ewentualnego spotkania obu młodzieńców. Nasuwa się również pytanie, ile lat miał Achilles, dokonując owego aktu powołania Neoptolemosa do życia, a następnie ile lat minęło od momentu jego narodzin do przybycia pod Troję. Wiadomo, że nastąpiło to już po śmierci Achillesa, czyli w dziesiątym roku wojny. Wyjaśnienia tej kwestii może udzielić sama Helena, która, stojąc na blankach miasta, mówi, że przebywa w Troi już dwudziesty rok (Iliada: 24, 765). To zdanie rodzi kolejne pytanie… Jak to dwudziesty rok?

Odpowiedź jest logiczna i nielogiczna zarazem. Otóż wojska achajskie po niechlubnym powrocie z Myzji czekały kolejne osiem lat, aby ponownie zebrać się w Aulidzie. Minęło zatem dziesięć lat od momentu uprowadzenia Heleny ze Sparty do chwili, w której armia pod dowództwem Agamemnona wyrusza z Aulidy pod Troję. Wiadomo, że zmagania wojenne trwały z przerwami dziesięć lat. Zatem Helena faktycznie mogła pozostawać w Troi przez tak długi czas. Przyjmując, że w ciągu dwudziestu lat syn Achillesa zdołał dorosnąć, to i tak nie jesteśmy w stanie wyjaśnić prostego faktu, kiedy został on powołany na świat, ani kiedy upłynęły młodzieńcze lata Achillesa, który w cudowny sposób w nienarodzonego potomka państwa młodych będących świadkami sądu Parysa przeobraził się w boskiego, szybkonogiego męża, obdarzonego wdziękiem młodości i dorosłym synem…

Zakładając, że cała wojenna zawierucha od momentu porwania Heleny do zburzenia Troi trwała dwadzieścia lat, wypada zająć się kolejną interesującą kwestią, mianowicie faktycznym wiekiem bohaterów, gdyż pogmatwana chronologia wojny trojańskiej stawia tę kwestię w zupełnie innym świetle. Okazuje się oto, że Parys i Helena w przededniu porażki miasta o spiżowych bramach dobiegają… pięćdziesiątki! Nie może być inaczej, skoro Helena w momencie ucieczki ze Sparty miała dziewięcioletnią córkę. Zakładając, że wydała ją na świat w wieku lat czternastu lub piętnastu, uciekając z Parysem musiała ich mieć około dwudziestu czterech. Tak więc wojsko achajskie prowadziło zacięte walki o kobietę w średnim wieku, żeby nie powiedzieć: starą, bo tak były postrzegane niewiasty czterdziestoletnie. Dodajmy jeszcze, że córka Heleny, Hermione, zostaje po wojnie wydana za mąż za syna Achillesa, Neoptolemosa, który liczy sobie wówczas nie więcej niż dwadzieścia lat, ona zaś musi ich mieć co najmniej o dziewięć więcej. Wydaje się to nieprawdopodobne.

W podobnym wieku musi być również Achilles, choć, logicznie rzecz biorąc, powinien być o dwie dekady młodszy od Parysa i Heleny. Osobny temat to kwestia wieku Hektora. Jako starszy brat Parysa, powinien mieć około pięćdziesiątki, natomiast przedstawiany jest jako mężczyzna zdecydowanie w sile wieku, a zatem mniej więcej trzydziestoletni… „Prawda” o wieku bohaterów trojańskich odbiega zatem od tego, co serwuje nam srebrny ekran i nasza własna wyobraźnia.

 

Courtauld Gallery
Achilles zginął, zanim Troja została zdobyta, gdy w jedyne miejsce „śmiertelne” – tam, gdzie matka trzymała go za piętę, ugodziła go strzała wypuszczona z łuku przez Parysa, brata Hektora. Stąd wzięło się wyrażenie „pięta Achillesa” oraz nazwa „ścięgno Achillesa”. Tu: obraz Śmierć Achillesa pędzla Rubensa (Courtauld Gallery w Londynie).


Zawiła 
Odyseja

Nie mniej ciekawą kwestią pozostaje chronologia i wiek bohaterów Odysei. Według mitologii, Kyprii i Epistome, w momencie pierwszej zbiórki w Aulidzie, Odyseusz jest szczęśliwym mężem Penelopy i świeżo upieczonym ojcem Telemacha; króluje sobie spokojnie na Itace i ani myśli ruszać pod Troję. Gdy werbownicy przybywają na Itakę, Odys postanawia udawać szaleńca i w filcowej czapce na głowie zaprzęga do orki konia z wołem. Byłby się wymigał od gorzkiego losu, ale jeden z wysłańców, niejaki Palamedes, chwycił malutkiego Telemacha i położył pod pług. Odys oczywiście zareagował i, chcąc nie chcąc, udał się pod Troję, skąd miał zamiar niebawem wrócić.

Powrót zabrał mu lat dwadzieścia.

Znowu pozostajemy w kropce, chcąc liczyć lata i wiek. Znowu brak logiki w dziełach opiewających wojnę trojańską i powrót Odysa. Gdybyśmy chcieli być skrupulatni, doszlibyśmy do wniosku, że Telemach, będący w momencie wyjazdu Odysa oseskiem, w ostatnim roku morskiej tułaczki ojca stanie się człowiekiem u progu akme. Od chwili wyjazdu Odyseusza do momentu jego powrotu upłynie przecież nie dwadzieścia, a trzydzieści lat: dziesięć między dwoma zjazdami w Aulidzie, dziesięć na wojnie i dziesięć na morzu, w tym siedem dość miłych u Kalipso.  Tymczasem w Odysei widzimy dwudziestoletniego młodzieńca goszczącego u Nestora w Pylos oraz u Menelaosa i Heleny w Sparcie. Nie trzeba, rzecz jasna, dodawać, że ta ostatnia jest nadal piękna i młoda, chociaż musi być już dobrze po pięćdziesiątce…

Skoro jednak Telemach ma lat trzydzieści, pojawia się na horyzoncie kolejna nieścisłość czasowa. Otóż Odyseja przedstawia jego matkę Penelopę jako wierną żonę, do której zalecają się liczni pretendenci. Czeka ona na swego męża od kilkudziesięciu już lat (!), a wciąż stanowi obiekt pożądania, choć zgodnie z prawami natury jest kobietą najzwyczajniej starą. Podobnie ma się kwestia przeobrażenia Odysa w starca przez Atenę. Tułacz wracający do domu po trzydziestu latach musi być mężczyzną w wieku bardziej niż średnim, zakładając, że jest co najmniej o dekadę lub dwie starszy od swej małżonki. Homer jednak, w stosownym momencie, ukazuje jego przemianę ze zniedołężniałego staruszka w mężczyznę w pełni sił! Gdzie tu prawidłowa chronologia, logika i czasowe prawidła? To, o czym czytamy w epopei, zdaje się być całkowicie pozbawione sensu.

 

 Jako mężczyzna w dojrzałym wieku (z brodą) Achilles przedstawiony jest na amforze terakotowej w stylu czarnofigurowym z VI w. p.n.e. znanej nam jako „Achilles i Ajas grający w kości”.
Jako mężczyzna w dojrzałym wieku (z brodą) Achilles przedstawiony jest na amforze terakotowej w stylu czarnofigurowym z VI w. p.n.e. znanej nam jako Achilles i Ajas grający w kości (Muzea Watykańskie). Fot. Jakob Bådagård / Wikimedia


Podobni bogom

Jest jednak inaczej. Herosi z eposów homeryckich nie podlegają prawom ludzkim, ale boskim. Czas się ich nie ima; co więcej, posiadają cudowne zdolności szybszego dojrzewania i późniejszego starzenia. Achilles w cudowny sposób z berbecia przeobraził się w męża, Helena olśniewała nieziemską urodą dekadę po powrocie z Troi, a Odys pozostał krzepkim, niepokonanym łucznikiem, mimo iż inni zdążyli się już zapomnieć o czasach młodości. Tak jak z eposów nie można usunąć bogów, gdyż stanowią ich integralną, nieodłączną część, tak nie można nadmiernie analizować Homerowej chronologii. Pozwólmy jego bohaterom trwać w wiecznej młodości, jak ma to miejsce od niemal trzech tysięcy lat.

 

Zdjęcie główne: koń trojański w Çanakkale w Turcji, fot. Ming-yen Hsu / Flickr, CC BY-ND 2.0

Bieżący temat

Czas

Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość. Spojrzenie do tyłu, gdy jutro przecieka nam przez palce.


kalendarz wpisów