kultura styl życia

Purim – 5 ciekawostek o żydowskim święcie

Ukrycie, za którego synonim można uznać maskę, obecne jest w żydowskim święcie Purim na dwa sposoby. Po pierwsze, historia o królowej Esterze, którą Purim upamiętnia, jest jedyną biblijną księgą niezawierającą Boskiego imienia. Dodatkowo, według niektórych, rdzeń imienia “Estera” (-str-), znaczący tyle, co “ukryty”, także podkreśla przesłanie opowieści: Bóg często działa w sposób nieoczywisty, nieodgadniony. Po drugie, od setek lat Żydzi celebrują Purim poprzez wesołą zabawę, której nieodłącznym elementem są fantazyjne kostiumy i maskarada.

W nadchodzącym tygodniu – w ostatnią pełnię księżyca przed wiosenną równonocą – Żydzi celebrować będą radosne święto Purim. Upamiętnia ono biblijną historię opisaną w Księdze Estery (Megilat Ester), a mającą prawdopodobnie miejsce w V w. p.n.e. w Persji. Perscy Żydzi mieli zostać zgładzeni przez niejakiego Hamana, doradcę króla Kserksesa I. Haman wyznaczył termin ich śmierci poprzez losowanie. Nieszczęśników uratowała królowa Estera – Żydówka, której prawdziwe imię brzmiało Hadassa.

Królowa Estera była ukochaną żoną perskiego władcy, a mąż nie zdawał sobie sprawy z jej pochodzenia. Wychowywana przez swego kuzyna Mordechaja, przed wstąpieniem do królewskiego haremu została przez niego poinstruowana, by nie ujawniała swojej tożsamości. Kiedy Haman zaczął snuć swe okropne intrygi – podobno rozeźlony głównie faktem, że Żyd Mordechaj nie chciał składać mu pokłonu – kuzyn przekonał Esterę, by przemówiła do króla w imieniu całego narodu żydowskiego. Wymagało to nie lada odwagi, bowiem każdemu, kto stanął przed królem bez wyraźnego wezwania z jego strony, groziła kara śmierci. Estera modliła się, poszcząc, przez trzy dni, a następnie udała się do swego królewskiego małżonka. Nie została przez niego odrzucona; wręcz odwrotnie – władca z uwagą wysłuchał opowieści o spisku Hamana, który następnie został powieszony na szubienicy.

Ulubionym przysmakiem purimowym są hamentasze, zwane też uszami Hamana. Są to ciasteczka nadziewane makiem, marmoladą, czekoladą. Fot. Nate Steiner / Flickr
Ulubionym przysmakiem purimowym są hamentasze, zwane też uszami Hamana. Są to ciasteczka nadziewane makiem, marmoladą lub czekoladą. W Warszawie doskonałe hamentasze schrupać można w restauracji Besamim w Muzeum Polin. Na co dzień są one dostępne w wersji z masą makową i marmoladą, zaś w dniach 24.02 –2.03.2018 także z jabłkami z cynamonem, z nadzieniem  orzechowym i śliwkowym. Fot. Nate Steiner / Flickr

 

5 CIEKAWOSTEK O ŚWIĘCIE PURIM

1. Nazwa święta nie pochodzi z języka hebrajskiego, ale z akadyjskiego, gdzie słowo “pur” oznacza los (po dodaniu hebrajskiej końcówki liczby mnogiej rzeczownika rodzaju męskiego -im: Purim). Odnosi się ona oczywiście do losów ciągniętych przez złego Hamana, który w ten sposób ustalić miał dzień zagłady Żydów. Gdyby święto to miało nosić nazwę hebrajską, określalibyśmy je mianem Goralot (hebr.: goral – los).

purimowi przebierańcy na ulicy Tel Awiwu (2015 r.), fot. StateofIsrael / Flickr, CC BY 2.0
Purimowi przebierańcy na ulicy Tel Awiwu (2015 r.), fot. StateofIsrael / Flickr, CC BY 2.0

2. Poza maskaradą, widoczną we wszystkich izraelskich miastach, celebracje Purim obejmują także zwyczaj wysyłania prezentów do przyjaciół i znajomych. Ulice zapełniają się ludźmi w kolorowych kostiumach, dźwigającymi kosze lub torby pełne słodyczy, wina i owoców. Obowiązuje zasada, wedle której smakowity podarunek nie może wymagać żadnych przygotowań przed konsumpcją. Produktami spożywczymi wszelkiego typu należy też koniecznie podzielić się z ubogimi.

3. Święto Purim jest nierozerwalnie związane z hałasem – nie tylko ze względu na fakt, że organizuje się wówczas wesołe przyjęcia, potańcówki i spotkania towarzyskie. Zwyczaj nakazuje, by za każdym razem, gdy w czytanej na głos opowieści o Esterze pojawia się imię Hamana, zagłuszać je w dowolny sposób – grzechotkami, syrenami, tupaniem czy buczeniem. Dzieci najchętniej uciekają się oczywiście do hałasowania rozmaitymi terkotkami i klekotkami, nazywanymi po hebrajsku ra’ashanim.

Purimowi przebierańcy na ulicy Tel Awiwu (2017 r.), fot. lgor Zed / Flickr, CC BY 2.0
W Purim świętują wszyscy, niezależnie od wieku (na zdjęciu: Tel Awiw w marcu 2017 r.), fot. lgor Zed / Flickr, CC BY 2.0

4. W ramach celebracji święta Żydzi spotykają się na wspólne ucztowanie; co ciekawe, przyjęte jest wówczas także zupełne nieumiarkowanie w piciu alkoholu. Wino powinno się pić tak długo, aż świętujący nie będzie w stanie rozróżnić zdania “Przeklęty niech będzie Haman!” od “Błogosławiony niech będzie Mordechaj!”. Jeśli z jakiegoś powodu nie możemy spożywać alkoholu, należy po prostu… zasnąć, bo również wówczas nie jesteśmy przecież w stanie odróżnić klątwy od błogosławieństwa. Warto dodać, że uroczysty purimowy posiłek spożywany jest w ciągu dnia, nie chodzi więc o udanie się na nocny spoczynek.

5. Na cele dobroczynne należy przekazać w Purim trzy półszeklowe monety. Fakt, że chodzi o pół szekli, a nie np. 1 czy 2, ma stanowić przypomnienie, że wszyscy ludzie są odpowiedzialni za siebie nawzajem. Nikt z nas nie jest całością, a jedynie częścią, dlatego musimy pomagać sobie i wspierać jeden drugiego.

urimowi przebierańcy na ulicy Tel Awiwu (2015 r.), fot. StateofIsrael / Flickr, CC BY 2.0
Ulice izraelskich miast zamieniają się w Purim w miejsce wesołej maskarady, fot. StateofIsrael / Flickr, CC BY 2.0

 

To, co być może w Purim urzeka najbardziej, to przekonanie, że radość tych dni jest w stanie odstraszyć zło. Śmiech i zabawa stają się poniekąd religijnym obowiązkiem, a także, jeśli nie przede wszystkim, darem człowieka dla bliskich i dla siebie samego. Chag Purim sameach!

 

Zdjęcie główne: Purim w Tel Awiwie (2015 r.), fot. StateofIsrael / Flickr, CC BY 2.0

 

Artykuł powstał we współpracy z restauracją Besamim w Warszawie (Muzeum Żydów Polskich Polin, ul. Anielewicza 6), serwującą znakomite dania tradycyjnej i nowoczesnej kuchni żydowskiej.


Bieżący temat

Maska

Greckie maski teatralne, weneckie maski karnawałowe, rzymskie maski pośmiertne. I wszystkie te, które zakładamy na co dzień.


kalendarz wpisów