kultura książki

Vedrana Rudan, Taniec wokół słońca

Chorwatka Vedrana Rudan zadebiutowała jako pisarka w dość późnym wieku 52 lat i odniosła oszałamiający sukces. Jej autobiografia stanowi opis drogi, która do niego prowadziła.

Chorwacka pisarka Vedrana Rudan uwielbia Polskę z wzajemnością. Jej książki bardzo szybko doczekały się zarówno przekładu na nasz język, jak i adaptacji teatralnych dokonanych przez najlepszych. A właściwie najlepsze. Głośny debiut Ucho, gardło, nóż wydany w 2002 roku został wystawiony w teatrze Polonia. Monodram wyreżyserowany i zagrany przez Krystynę Jandę oglądać moża było przez 15 lat. W teatrze Nowym Proxima w Krakowie wystawiano zaś spektakl na podstawie książki Rudan Murzyni we Florencji – jego przygotowaniem zajęła się Iwona Kempa. Sama Rudan pisze, że publiczność polska jest bliska jej sercu. Uwielbia naszą stolicę. Polki ceni za to, że, jak pisze, to jedyne kobiety, dla których mężczyźni nie są top tematem. I choć urodziła się i większość życia spędziła na adriatyckim wybrzeżu w OpatiiRijece, kocha też polski Bałtyk. W tym roku ukazała się w Polsce autobiografia tej chorwackiej autorki: Taniec wokół słońca.

Urodziła się w 1949 roku w malowniczej miejscowości Volosko niedaleko Opatii na wybrzeżu adriatyckim. Trudne dzieciństwo, niestabilna sytuacja rodzinna, matka i ojciec sięgający  po alkohol, częste przeprowadzki, brak wsparcia ze strony bliskich, skomplikowana osobowość Rudan – to wszystko zostało przedstawione w książce z brutalną szczerością, nie bez goryczy. Jednak autorka nie jest typem skrupulatnej odtwórczyni rzeczywistości; w jej książce brakuje wielu dat i nazwisk. Twierdzi z nutą sarkazmu, że kobiety nie mają obsesji na własnym punkcie, nie przychodzi im do głowy zbieranie artykułów na własny temat, tworzenie z nich antologii, układanie ich według dat, żeby pewnego dnia nie mieć problemów, gdy zaczną pisać autobiografię. Jednocześnie jej historia, silnie związana z sytuacją polityczną, pozwala dość łatwo usytuować wydarzenia w określonym czasie. Mamy więc młodość w Jugosławii, rozpad małżeństwa i rozpad kraju, wojnę na Bałkanach, nową rzeczywistość chorwacką i zajęcia, których podejmowała się Rudan, zanim stała się najbardziej poczytną pisarką w swym kraju. Autorka jest z jednej strony bardzo ostra i asertywna, nie przebiera w słowach, mówi bez ogródek to, co myśli, krytykując polityków, kościół, tradycję, konformistyczne postawy ludzi.  Z drugiej – w swojej biografii pokazuje, że o życiu decyduje często sztuka kompromisów; ma bolesną świadomość tego, że rezygnacja z własnych dążeń bywa koniecznością. Nie znosi uległości kobiet wobec mężczyzn, wie, jak ważna jest wolność wyboru, ale jednocześnie pisze, że walka o życie znosi prawo do wolności, nie można żyć bez pracy, praca nie czyni wolnym, praca utrzymuje przy życiu, które nie ma sensu, jeśli nie obejmuje wolności. Wolności nie ma. Zacytowany wyżej fragment dotyczy jej młodości, kiedy jako młoda matki małego dziecka codziennie walczyła o przetrwanie; sytuacja powtórzy się, gdy Rudan spotka miłość swojego życia, a jej wybranek straci pracę. Autorka rzuci wówczas dziennikarstwo na rzecz pracy w agencji nieruchomości, którą otworzy wraz z mężem. Nie jest to praca jej marzeń, ale robi to, bo – jak pisze – on nie miał wyboru, a ja go kochałam.

 

 

Takich sprzeczności w postawie Rudan jest wiele. Uważa, że jej miasto jest najpiękniejsze, i pyta: po co podróżować; z drugiej strony zachwyca się odwiedzanymi przez siebie miejscami. Rozpaczliwie chce pisać, po sukcesie książki nie zadowala się tym, co osiągnęła, i marzy, by rzucić się w wir działalności publicystycznej. Jednocześnie, otrzymawszy atrakcyjną ofertę, szybko zdaje sobie sprawę z tego, że konieczność oddawania regularnego materiału przerasta ją i wykańcza psychicznie. Piętnuje matki, które wyróżniają synów i odnoszą się surowo do córek, a sama traktuje swoje dzieci w różny sposób. Dla syna jest pobłażliwa, córce serwuje, jak mówi, ciągłą wiwisekcję zachowań.

Całość spajają jednak pewne konsekwentne cechy charakteru autorki. Ma cięty język, brutalnie, często z błyskotliwym humorem ocenia rzeczywistość, ostro krytykuje społeczeństwo chorwackie, którego największym grzechem jest przyzwolenie na przemoc i uległość wobec źle pojmowanej tradycji. Ale jest też osobą, dla której najważniejsza jest miłość. Dla męża, dzieci i wnuków gotowa jest zrobić wszystko, przekraczać kolejne granice, nie poddać się społecznej presji i oczekiwaniom innych. Lub przeciwnie – zrezygnować z własnych marzeń i robić to, czego potrzebują jej najbliżsi.

Na jednej z ostatnich stron autobiografii Vedrana Rudan przytacza słowa koleżanki, która ostrzegała ją przed rozwodem w wieku 37 lat: dla takich kobiet w kulturze chorwackiej „baba z ciasteczkami już poszła”. Ale nie dla autorki Tańca wokół słońca. Całe jej życie, zarówno osobiste, jak i zawodowe, pokazuje przecież, że baby przechodzą obok cały czas. My zaś ciągle możemy brać od nich ciasteczka.

PS. Na jednych z chorwackich portali ogłoszono właśnie, że 72-letnia Vedrana Rudan rozwiodła się po raz drugi; niedawno publicznie “pokazała” też swojego nowego wybranka. Młodszego o 16 lat.

 

Vedrana Rudan, Taniec wokół słońca. Autobiografia, Wydawnictwo Drzewo Babel, tłumaczyła Marta Dobrowolska – Kierył, Warszawa 2021

 

POPRAWIAMY FORMĘ

Nasza strona jest w przebudowie. Pewne funkcje mogą nie być dostępne. Dziękujemy za cierpliwość!