Jako człowiek, który świat odbiera głównie nosem, zakochałam się w nowej książce Bartka już po przeczytaniu pierwszego akapitu. Brzmi on następująco: "Uwielbiam zapach Stambułu. Aromat pieczonych kasztanów, dymne nuty korzennych przypraw i słoność morza Marmara wciskają się do nosa, tworząc unikatową mieszankę. Dochodzi do tego czasem przyjemna, a czasem nie, woń mięsa muskanego ogniem, olejku różanego, słodkie nuty prażonych orzechów, karmelu i miodu".

Bartek Kieżun, Stambuł do zjedzenia

Przewodnik kulinarny Bartka Kieżuna jest niczym czarodziejski kobierzec: unosi gdzieś daleko, gdzie zapachy, smaki, barwy i dźwięki mnożą się jak gęste węzły zbytkownej tkaniny.

69.90 

Każdy, kto ma słabość do Orientu – nie tylko jego smaków i zapachów, ale także intensywnych barw, żywiołowości i odrobiny nostalgii, która niczym woal otula tu każdy element codzienności – z całą pewnością doceni i pokocha tę pięknie wydaną książkę.

Stambuł do zjedzenia

Bartek Kieżun, Stambuł do zjedzenia, Buchmann, Warszawa 2020

Wydanie albumowe w twardej okładce, 288 stron

Więcej o książce (recenzja Julii Wollner): Stambuł do zjedzenia